Ju
Justin
Belgium
sierpień 2026
4 Słaby
Problemy z łodzią: Lodówka nie zamyka się prawidłowo (drzwi ciągle się otwierały podczas wzburzonego morza) Panel elektryczny w sypialniach jest przymocowany tylko na rzepy, więc łatwo spada, gdy są fale Brak śruby w trapie, co sprawia, że przejście przez niego jest niebezpieczne (schodzenie z łodzi) Skręcony wąż prysznica na zewnątrz z powodu poprzedniego czarteru Pluskwy w jednej z kabin Większość gniazdek na pokładzie nie działała (firma czarterowa kupiła wielogniazdko jako tymczasowe rozwiązanie, jednak nie poświęciła czasu na jego przetestowanie, więc skończyło się na tym, że stworzyło to więcej problemów niż wcześniej (ponieważ kupili bardzo niskiej jakości wielogniazdko bez zabezpieczenia przeciwprzepięciowego, ciągle powodowało zwarcie systemu na pokładzie i za każdym razem znikał prąd) Jako gest w stronę korzystania z generatora w celu ładowania naszych urządzeń, firma czarterowa powiedziała, że zaoferuje nam zniżkę na paliwo na koniec rejsu…. Klimatyzacja nie działała na głównym pokładzie Magnetyczny ogranicznik drzwi w jednym z pokoi przestał działać w trakcie rejsu Druga deska SUP została zepsuta podczas poprzedniego czarteru (nie podjęto żadnych wysiłków, aby ją wymienić lub zaoferować coś innego (w jego miejsce) Okna nad łóżkami nie były wodoszczelne (woda dostała się do środka i zamoczyła niektóre łóżka). Klimatyzacja nie działała przy włączonym silniku (tylko generator). Pościel, poduszki i ręczniki były bardzo niskiej jakości. Klamki odpadły z kilku drzwi podczas rejsu. Podnoszenie i opuszczanie kotwicy było skomplikowaną procedurą, wymagającą oczyszczenia całego przedniego pokładu, przewrócenia poduszek w salonie, aby otworzyć dwoje drzwi pokładowych (jedne do sterowania, a drugie do ręcznego pchnięcia łańcucha kijem od miotły, ponieważ w przeciwnym razie by się zaklinował). Stało się to zadaniem dla dwóch osób, co jest wyjątkowo nieefektywne. Wiele z powyższych problemów zostało spowodowanych przez poprzednich gości czarterowych, jednak firma czarterowa chętnie pozwoliła mi podpisać umowę, nie informując mnie o żadnym z tych problemów. Problemy ze sternikiem: Zmiana sternika w ostatniej chwili (choć można było tego uniknąć, bo i tak wypłynęliśmy dzień później). Sternik miał z góry ustalone wyobrażenia o sytuacji żywieniowej i założył, że będziemy jeść lunch każdego dnia. Postanowił sam zrobić zakupy spożywcze (za które zwróciliśmy mu pieniądze), ale nadal spożywał nasze jedzenie i napoje, które pierwotnie zapowiedział. Nie lubił ani nie chciał. Skipper pił i palił przez cały rejs (szkoda, że nas o tym nie uprzedził, żebyśmy mogli wybrać kogoś innego). Skipper palił i pił przez cały rejs. Skipper był bardzo leniwy i oczekiwał, że to my będziemy po nim sprzątać; zmywał naczynia, zbierał niedopałki, gdziekolwiek je zostawił. Wszystkie decyzje dotyczące trasy podejmował skipper; za każdym razem krył swój tyłek (powołując się na obawy dotyczące bezpieczeństwa związane z chorobą morską), mimo że wszyscy na pokładzie byli gotowi stawić czoła wzburzonemu morzu. Powiedział nawet, że jeśli nie zrobimy tego po jego myśli, może trafić do więzienia za narażenie naszego życia z powodu choroby morskiej. Ustalaliśmy trasę ze skipperem, wypływaliśmy z portu w umówione miejsce, a rano okazywało się, że zmienił plan i dotarliśmy gdzieś, dokąd wcale nie mieliśmy zamiaru płynąć. Ponieważ ostatnia grupa czarterowa na naszej łodzi zbyt często prosiła skippera o transport na i z łodzi pontonem, ten starał się podsuwać różne miejsca. i trasy, które obejmowały jak najmniej podróży pontonem. Podczas jednego z naszych postojów na plaży na Syros, jeden z nas zboczył z kursu na desce SUP i miał problemy z powrotem na łódź, więc skipper wskoczył do wody, żeby pomóc. Po powrocie na łódź skipper powiedział, że nie chce już pływać, więc powinniśmy unikać ponownego stawiania go w takiej sytuacji. Dla kogoś, kto twierdzi, że nasze bezpieczeństwo jest jego priorytetem numer 1, jest to całkowicie sprzeczne z tym. Byliśmy bardzo elastyczni i pozwoliliśmy mu odpocząć/spać, kiedy było to potrzebne, jednak kiedy poprosiliśmy go o wyjście o określonej godzinie, stało się to negocjacją, ponieważ nie zawsze był chętny, aby to zrobić. Ostatniego dnia żeglowania wiał silny wiatr boczny, więc skipper postanowił zdjąć ubrania suszące się na rufie łodzi, obawiając się, że zostaną porwane przez wiatr. Postanowił jednak zostawić na wieszaku nasze spodenki kąpielowe i w rezultacie zostały one porwane. Co za egoistyczne podejście. Kiedy wróciliśmy ostatniego dnia na Mykonos, skipper zapełniał się po brzegi. Zbiorniki paliwa i ciągle je przepełniał, przez co benzyna kilkakrotnie przelewała się na łódź i do morza. Miał też w ustach niezapalonego papierosa i powiedział, że jedynym powodem, dla którego go nie zapalił, był brak zapalniczki. Ogólnie rzecz biorąc, kapitan był raczej typem człowieka, który dostrzega i unika problemów.
Przetłumaczone przez Google































































